✨ Należę do Polskiego Towarzystwa Medycyny Stylu Życia

There Is Power in a Union!

Po ponad rocznej walce, najdłuższym strajku w historii sieci (i chyba jednym z najdłuższych na świecie), bariści zjednoczeni w związku Starbucks Workers United zmusili zarząd firmy do rozmów.
Żądania to płaca minimalna 17 dolarów/h, poprawa warunków pracy i pełna obsada na zmianach (zmora w gastro czyli jest zawsze o jedną osobę mniej niż potrzeba)
Bariści wykorzystywali w swojej walce nowe media, a ich głównym kanałem informacyjnym są konta na Instagramie. Wykorzystali też bojkot konsumencki, w internecie i na ulicach namawiając klientów do usuwania aplikacji Starbucks. 
Bariści, tak samo jak pracownicy branży delivery, również w swojej walce wykorzystujący social media, to ludzie młodzi, dla których social media są naturalnym środowiskiem.
Tak jak dla starych dziadów takich jak ja, gazety i ulotki.
Trwające od kilku lat strajki i protesty delivery 
https://rudekitchen.pl/search/node/delivery
i strajk w Starbucksie są ważnymi, historycznymi wydarzeniami dla ruchu związkowego szczególnie w krajach rozwiniętych
 Tak jak wcześniej od XIX wieku awangardą strajkową i klasową byli robotnicy przemysłu ciężkiego, tak dziś stają się nią pracownicy sektora usług, z tzw. pierwszej linii, czyli ci, którzy bezpośrednio obsługują klienta, z branż, które są rozproszone i bardzo trudno w takich warunkach w ogóle zorganizować związek zawodowy, nie mówiąc już o skoordynowanych akcjach strajkowych. 
Dlaczego tak się dzieje?
I tu, jak zawsze, odpowiedzi udziela nam Marks. 
Wraz z rozwojem sił wytwórczych (internet, praca platformowa) zmieniają się stosunki produkcji. Zawsze i nieuchronnie. Więc zmienia się też taka część stosunków produkcji jak walka pracownicza/związkowa.
Zmienił się również charakter klasy kiedyś nazywanej robotniczą i utożsamianej z hutnikami, górnikami,  niebieskimi kołnierzykami z fabryk.
Częścią rozwoju sił wytwórczych było wyeksportowanie produkcji na zewnątrz (przede wszystkim najpierw Chiny, potem inne kraje w Azji), co oznaczało też wyeksportowanie problemów stwarzanych przez związki zawodowe do takich krajów jak Bangladesz, gdzie zakazana jest działalność związkowa, a do strajkujących strzela wojsko.
I nową awangardą staje się grupa społeczna, którą nazywam klasą służebną (przez analogię do klasy służebnej z okresu średniowiecza) lub bardziej poetycko Morlokami, której znaczącą częścią, aktywną coraz bardziej w walce związkowej (co widziałem na manifestacjach związkowych w Hamburgu), są imigranci z tych właśnie krajów, gdzie Zachód wyeksportował zakłady produkcyjne.
I teraz znów: to rozwój sił wytwórczych tym imigrantom pozwala w czasie rzeczywistym i bezkosztowo informować swoich przyjaciół i rodzinę o tym co robi… Na przykład o strajkach, układach zbiorowych i prawach pracowniczych. Co nie pozostanie bez wpływu na sytuacje w tych krajach.
Skoro zglobalizowano produkcję i pracowników, podróżujących za pracą po całym świecie to oczywistym i koniecznym jest zglobalizowanie walki pracowniczej. Technicznie jest możliwe powstanie ogólnoświatowego związku zawodowego np. delivery.
 I działające na taką skalę związki zawodowe będą równorzędnym graczem dla międzynarodowych korporacji takich jak Amazon czy Just Eat Takeaway, światowy potentat delivery.

Dziękuję za przeczytanie! Jeżeli artykuł był dla Ciebie wartościowy…

 

 

U nas w gastro najlepszą motywacją do dobrej pracy jest dobry napiwek. jeżeli podoba ci się, to co piszę zostaw mi napiwek

 

Moje media społecznościowe