✨ Należę do Polskiego Towarzystwa Medycyny Stylu Życia

Miejsce jakich wiele

Długo zastanawiałem się wahałem co i czy w ogóle w tej sprawie robić. Bo raz nie chcę być blogierem ci pisze o wszystkim, począwszy od porannego stolca, poprzez oceny światowego kina i polityki po najnowsze osiągnięcia neuronauki. Ale są sytuacje wobec których nikt mający w sobie chociaż odrobinę człowieczeństwa nie może przejść obojętnie. Nie podaję nazwy instytucji, bo chociaż mieszkam w Niemczech to niekoniecznie chciałbym, żeby w Polsce czekał na mnie pozew, kto chce i się postara znajdzie co to za instytucja. A jak ktoś będzie miał pomysł i możliwość by coś w tej sprawie zrobić, chętnie się podzielę wiedzą o jakiego pracodawcę chodzi. No bo o ile oczywiście najważniejsze są zmiany systemowe i bezlitosne egzekwowanie prawa pracy, pilnowane przez silne związki zawodowe to cieszy każdy mały krok w tę stronę, każdy mały sukces w walce z mobbingiem i łamaniem praw pracowniczych.
Nie tylko gastronomia mobbingiem i wszelką możliwą (i niemożliwą) patologią stoi. Może rację ma profesor Leder obwiniający o to mentalność folwarczną jaka pozostała w Polsce i Polakach do dziś. Nie jest to też przypadłość tylko biznesu. Wiele instytucji publicznych nie pozostaje w tyle.
Niezbyt duża ale urocza i historyczna miejscowość na Śląsku, z pięknym obiektem muzealnym, chętnie odwiedzanym przez niemieckich turystów. Ten nieco sielski obrazek miejscowości turystycznej, wypoczynkowej z uroczym parkiem burzy rzeczywistość instytucji kultury zarządzającej obiektem, podlegającej wojewodzie.
Dyrektor placówki mógłby rywalizować w teleturnieju “mobbing na co dzień” z Malką Kafką i każdą inną kanalią z HoReCy. Pracownicy są zastraszeni, grozi się zwonieniem z pracy za L4 (w dobie covidu!). Normą jest protekcja, donosicielstwo… wszelkie chyba patologie polskiego rynku pracy”
Po sprawie Tel Avivu zrobiło sie głośno o mobbingu i haniebnych warunkach płacy i pracy w polskim gastro. Tel Aviv ma nawet kotrolęe z Inspekcji Pracy. Czy coś z niej wyniknie? Czy coś wyniknie dla pracowników tysięcy polskich firm i instytucji poddawanych kryminalnemu reżimowi w pracy? Czy doczekamy się w kraju na Wisłą sytuacji gdy w sprawie o mobbing karani będą oprawcy a nie piszące o tym dziennikarki, jak było w wypadku Amici? Nawiasem mówiąc, to zawsze kiedy słyszę o wolnych sądach przypomina mi się ta sprawa. Podobnie jak kiedy ktoś krzyczy KONSTYTUCJA!
Łamanie praworządności zaczyna się w pracy, łamanie konstytucji zaczyna się w pracy. Nie jest krajem demokratycznym ani praworządnym taki, w którym przez długie lata łamie się zapisy konstytucji gwarantujące prawa pracownicze.
Nie uwierzę w demokrację ani wstawanie z kolan dopóki takie instytucje jak pisałem powyżej nie zostaną zdemokratyzowane a ich pracownicy nie wstaną z kolan. I w sumie koło chuja mi to lata, czy to się będzie nazywało prawica, lewica czy picipolo.

Dziękuję za przeczytanie! Jeżeli artykuł był dla Ciebie wartościowy…

Podoba Ci się ten tekst? Chciałbyś więcej tego typu materiałów?
Wesprzyj to co robię i ciesz się bonusami dla patronów bloga