✨ Należę do Polskiego Towarzystwa Medycyny Stylu Życia

Rogu Obrońca

Rogu Obrońca miał sraczkę. To krótkie zdanie nie oddaje głębi jego tragedii.
Ponieważ Rogu Obrońca był nieustraszonym wojownikiem, który chętnie bronił chłopów przed nadmiarem jadła i wina, a kobiety przed dziewictwem. A trudno uprawiać to rzemiosło, gdy ma się sraczkę. Również słowo sraczka nie oddaje głębi tego, co doświadczał Rogu Obrońca. 

Przezornie jak przed każdą wyprawą nic rano nie jadł. I teraz nie dość, że miał sraczkę to był jeszcze głodny. Jak miał się skupić na rabowaniu, gwałceniu i mordowaniu? Niekoniecznie w tej kolejności. Oczywiście nikt nie wiedział o jego przypadłości.
Gdyby się rozeszło, że spędza sporą część każdej bitwy w krzakach jego kariera zawodowa byłaby zrujnowana.
Długo się przed tym zastanawiał. Nie chciał się korzyć przed tym wypierdkiem. Ale w końcu poszedł do szamana.
Pokłonił się, złożył dary. Dzban najlepszego wina. Całe worki jadła. I księgę którą zabrał z jakiejś świątyni podczas jednej z wypraw.
Szaman przejrzał księgę. Spróbował wina. Jeszcze raz
-Dobre. Czyli sprawa jest poważna
 I Rogu Obrońca poczuł jak jego żołądek zaczyna tańczyć taniec wojenny.
I zaczął nerwowo rozglądać się za toaletą. Szaman patrzył się na niego uspokajająco co denerwowało Rogu Obrońcę jeszcze bardziej a im bardziej go szaman denerwował swoim spokojem tym bardziej jego żołądek tańczył…
Aż Rogu Obrońca wybiegł z namiotu. I kilkanaście kroków dalej sobie ulżył. Nader głośno. I spocony ale zrelaksowany, wrócił do szamana.
Szaman siedział i tak samo spokojnie patrzył. Na dzielni za takie patrzenie nawet nie pytają ”chcesz coś”. Od razu walą w mordę.
W końcu szaman się odezwał
-Aha..
Wstał i podał coś Rogu Obrońcy
-Żuj. I zachowaj spokój, cokolwiek się wydarzy
I tak Rogu Obrońca wkroczył do świata bogów. I kompletnie nie przeszkadzało mu to, że wkraczając zesrał się pod siebie. Ba! był z tego wręcz dumny! 

Dziękuję za przeczytanie! Jeżeli artykuł był dla Ciebie wartościowy…

 

Moje media społecznościowe